Polskie organizacje magnesem dla ekspertów z zagranicy?

ABSL w raporcie z 2018 r. oszacował, że centra usług wspólnych zatrudniają ok. 25 tys. cudzo­ziemców. Wciąż najliczniejszą grupą wśród nich są Ukraińcy. Czy ten trend będzie się nadal utrzymywał? Czy polskie centra usług wspólnych są atrakcyjne dla zagranicznych ekspertów, także tych wysokiego szczebla? O czym warto pamiętać podczas rekrutacji i po jej zakończeniu? Jak być atrakcyjnym dla specjalistów z różnych krajów?

2019-04-18 13:33:03

Kim są cudzoziemcy w polskich centrach usług wspólnych?

ABSL (Związek Liderów Sektora Usług Bizne­sowych) w swoim raporcie z 2018 r. ostrożnie oszacował liczbę cudzoziemców pracujących w centrach usług BPO, SSC, IT, R&D w Polsce na ok. 25 000 osób, zaznaczając, że całkowi­ta ich liczba może mieścić się w przedziale 25–30 tys. osób. Na podstawie zebranych przez organizację ankiet wyliczono, że udział centrów usług zatrudniających cudzoziem­ców wynosi 90%. Jest to wartość o 5 punktów procentowych wyższa niż w badaniu z 2017 r. Natomiast całkowity udział cudzoziemców zatrudnionych w analizowanych przez ABSL centrach usług to 10,6%. Na podstawie prze­prowadzonych badań można też przyjąć za­łożenie, że ponad 2/3 obcokrajowców zatrud­nionych w centrach usług w Polsce pracuje w największych firmach sektora, zatrudniają­cych ponad 1 tys. osób.

Państwem zdecydowanie najczęściej wskazy­wanym jako miejsce pochodzenia cudzoziem­ców pracujących w centrach usług niezmien­nie jest Ukraina.

Analiza danych pokazuje, że w 46% firm zatrudniających cudzoziemców Ukraińcy stanowią najliczniejszą ich grupę. Co więcej, to właśnie oni zostali wymienieni w gronie trzech największych grup obco­krajowców przez 43% ogółu badanych firm. Drugą narodowością pod względem liczby wskazań respondentów są Włosi, a trzecią Hiszpanie.

Poza zmianą kolejności Włoch i Hiszpanii grono trzech głównych krajów pochodzenia cudzoziemców pracujących w centrach usług jest takie samo jak w 2017 r. W gronie trzech krajów pochodzenia najwięk­szej liczby cudzoziemców w danym centrum usług wymieniono 24 państwa. Choć oczy­wiście liczba wszystkich państw, z których pochodzą zagraniczni pracownicy centrów usług w Polsce, jest wyższa.

Na pytanie o liczbę zatrudnionych pracowni­ków z Ukrainy Magda Jóźwiak-Fedyk, HR Ma­nager z Infosys Poland, jednej z największych organizacji międzynarodowych w regionie, która świadczy usługi w ponad 20 językach, odpowiada: – Rzeczywiście zainteresowanie kandydatów z regionu Europy Wschodniej jest największe i wielu Ukraińców znajduje u nas zatrudnienie. Jednak z naszego punktu widzenia kluczowe są kompetencje językowe oraz te związane z konkretnym stanowiskiem, dlatego też kraj, z którego pochodzi kandy­dat, nie jest dla nas znaczącym czynnikiem.

Z kolei Joanna Kuklińska ze spółki consultin­gowo-doradczej ASR Consulting, która dora­dza bardzo dużej liczbie klientów, zatrudnia­jącej cudzoziemców zarówno zza wschodniej granicy, jak i z krajów azjatyckich, z Indii, Chin, z Korei czy Japonii podkreśla, że Ukraińcy są w ogóle najliczniejszą grupą zatrudnianych obcokrajowców we wszystkich sektorach. Ten trend wciąż się utrzymuje, bo Polska jest im najbliższa nie tylko geograficznie, ale i kul­turowo. Podobny jest też język, dzięki cze­mu łatwiej można się go nauczyć. Jednak już wkrótce za Ukraińcami mogą się we wszyst­kich sektorach uplasować Filipińczycy.

Co ze specjalistami zza zachodniej granicy? Joanna Kuklińska przyznaje, że wprawdzie w wielu sektorach gospodarki pracują eks­perci z Europy Zachodniej, jednak zdecydo­wanie więcej jest cudzoziemców ze Wschodu, w tym coraz bardziej rosnąca grupa pracow­ników z krajów azjatyckich. – Na przykład branża usług IT szczególnie mocno zasilana jest przez cudzoziemców z Indii. Myślę, że dla Azjatów Polska jest ciekawym miejscem, z jednej strony to europejski kraj z szybko rozwijającą się gospodarką, dający możliwość rozwoju zawodowego, z drugiej słowiańska kultura opierająca się na gościnności i boga­tych relacjach międzyludzkich.

– Obserwujemy znaczące różnice w możliwoś­ciach pozyskiwania kandydatów z różnych czę­ści świata – mówi Magda Jóźwiak-Fedyk. Wiele zależy od poziomu życia w danym kraju, stopy bezrobocia, różnic kulturowych, a także aktu­alnej sytuacji politycznej czy gospodarczej. Zdecydowanie największym wyzwaniem dla polskich centrów usług wspólnych niezmien­nie pozostają kraje skandynawskie. – Mimo to w ostatnich latach obserwujemy coraz więk­sze zainteresowanie pracą w naszym kraju, nie tylko z punktu widzenia jednostki, ale też szeroko pojętego biznesu – mówi Magdalena Jóźwiak-Fedyk.

Klimatyzacja w Polsce

Jeśli chodzi o rekrutację specjalistów w cen­trach usług wspólnych, większość firm korzysta z usług profesjonalnych firm rekrutacyj­nych, ale niektóre zespoły firm mają na tyle wyspecjalizowane zespoły HR, że samodziel­nie radzą sobie z pozyskiwaniem pracowni­ków z zagranicy.

W celu dotarcia do odpowiednich kandyda­tów zespoły rekrutacji w firmach wykorzy­stują różnorodne techniki; zarówno oparte na tradycyjnych metodach, jak i aktywnym poszukiwaniu potencjalnych pracowników. Współczesne możliwości IT pozwalają na pro­wadzenie rozmów rekrutacyjnych on-line, co znacznie usprawnia cały proces. Z łatwością można rekrutować kandydatów z najodle­glejszych zakątków świata. Dzięki kontaktowi w czasie rzeczywistym rekruter może dodat­kowo udzielić praktycznych porad i informa­cji, np. na temat kosztów życia w Polsce, pol­skiego prawa pracy czy lokalnych zwyczajów. Czego kandydaci mogą spodziewać się w trak­cie rozmowy rekrutacyjnej? Przede wszyst­kim podczas rekrutacji do centrów usług wspólnych weryfikuje się deklarowaną znajo­mość języków obcych, w szczególności języka angielskiego. Poza tym w niektórych organi­zacjach przeprowadzany jest również test myślenia analitycznego, a kandydatów z ob­szaru IT obowiązują testy kompetencyjne.

Na co możemy liczyć, kiedy już przejdziemy przez wszystkie wymagane etapy rekrutacji i z kandydatów stajemy się pracownikami? Wiele firm oferuje szereg udogodnień dla każdego kandydata, który jest zainteresowa­ny relokacją. Jedną z nich jest Infosys Poland. – Bardzo ważne jest dla nas, by pracownicy, którzy dokonali relokacji, nie czuli się zagu­bieni w naszym mieście. Dlatego przygo­towujemy dla nich szczegółowe broszury, w których znajdują się cenne informacje dotyczące np. podróżowania czy poruszania się po Łodzi, załatwiania spraw urzędowych, rekomendacje rozrywek. Ponadto wspiera­my cudzoziemców w procesie zameldowania w Urzędzie Miasta, udzielamy wsparcia przy rejestracji obywateli UE w Urzędzie Imigracyj­nym, a także pomagamy w aplikowaniu o kar­tę rezydenta dla osób spoza Unii – tłumaczy Magdalena Jóźwiak-Fedyk.

Osoby, które dołączyły do Infosys Poland z in­nych krajów i pracują w obcym języku, objęte są Pakietem Relokacyjnym, tzn. mogą mieszkać z innymi pracownikami w tzw. shared apart­ments o wysokim standardzie lub – jeśli wolą mieszkać indywidualnie, w wybranych przez siebie mieszkaniach. W takiej sytuacji firma zwraca część poniesionych kosztów najmu. Dodatkowo raz do roku organizacja opłaca im koszt powrotu do kraju, z którego pochodzi obcokrajowiec, by ułatwić mu kontakt z rodzi­ną i przyjaciółmi.

– Od wielu lat rozwijamy Program ds. Promo­wania Różnorodności (Diversity & Inclusion), dzięki któremu możemy prowadzić skuteczne działania na rzecz zwiększania świadomości z zakresu różnic kulturowych. Przykładem takich działań jest np. Explore Poland, czyli cykl wycieczek po ciekawych pod względem kulturowym i historycznym, miejscach w Pol­sce. Prowadzimy szkolenia międzykulturowe, obchodzimy międzynarodowe święta. Podej­mujemy wiele inicjatyw poza murami Infosys Poland, np. Global Village, czyli impreza ot­warta, z której może skorzystać każdy, kto jest zainteresowany kulturą obcych krajów; kuchnią, językiem itd. Prelegentami są nasi pracownicy, którzy mają okazję przybliżyć zwyczaje panujące w ich ojczyźnie – mówi Magda Jóźwiak-Fedyk.

Aby pracownicy dobrze czuli się w nowym miejscu pracy i obcym kraju, warto pójść tą ścieżką i organizować dla nich imprezy firmo­we, wyjazdy integracyjne, wspólne wyjścia teamów, konkursy, turnieje sportowe – po prostu podjąć działania, które ułatwiają asy­milację i integrację.

– Warto pamiętać też o tym, że wśród obco­krajowców podejmujących pracę za granicą wyróżniamy dwie grupy osób. Osoby, które mają już doświadczenie w pracy poza grani­cami swojej ojczyzny i osoby, dla których jest to nowe doświadczenie. Każda z tych grup wymaga opieki ze strony pracodawcy, ale rzecz jasna grupa cudzoziemców, dla których jest to pierwsza praca za granicą, może po po­czątkowo czuć się nieco zagubiona i wyma­gać większej uwagi i troski ze strony swoich pracodawców – podkreśla Joanna Kuklińska. Zgadza się z tym, że należy podejmować też konkretne działania wspierające nowych pra­cowników zza granicy. – Oczywiście w szyb­szej i łatwiejszej aklimatyzacji w nowym miej­scu pomaga fakt, kiedy obcokrajowiec nie musi martwić się kwestiami mieszkaniowymi, legalizacyjnymi, kiedy może liczyć na pomoc w zorganizowaniu opieki medycznej, dojazdu do pracy. Ale też pomoc w poznaniu nowe­go miasta, jego atrakcji, poznanie możliwości spędzania wolnego czasu – wymienia.

Zawsze należy również pamiętać o tym, że wszy­scy cudzoziemcy, którzy nie są obywatelami Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodar­czego ani Szwajcarii, są zobowiązani zalegalizo­wać swój pobyt na terytorium RP, a ich praco­dawcy musza dopełnić procedur związanych z legalizacją ich pracy, co przy terminach urzę­dowych może okazać się wyjątkowo uciążliwe.

Dlaczego warto?

Zatrudnianie obcokrajowców w organizacji jest skomplikowanym procesem, wymagają­cym profesjonalnych przygotowań. Niemniej, aktualnie chyba nikogo nie trzeba przekony­wać, że zdecydowanie warto się podjąć tego wysiłku. – Lista korzyści związanych z two­rzeniem multikulturowego środowiska pracy jest nieoceniona. W szczególności ekspaci, czyli wysoko wykwalifikowani eksperci pracu­jący za granicą s ą dla organizacji ogromnym wsparciem; posiadają doskonałą znajomość języków obcych oraz wysoką świadomość kultury biznesowej kraju, z którego pochodzą, co pozwala na podejście do konkretnego za­gadnienia z wielowymiarowej perspektywy – uważa Magda Jóźwiak-Fedyk. Jako najlepszy przykład na to, że zróżnicowane środowisko pracy i otwartość na obcokrajowców przynosi korzyści zarówno na poziomie jednostki, jak i biznesu, podaje swoją aktualną organizację. Joanna Kuklińska podziela zdanie o korzyś­ciach dla organizacji, wynikających z zatrud­niania ekspertów zza granicy. – Każda osoba, każdy człowiek, wnosi coś nowego, coś unika­towego do każdej grupy czy organizacji w któ­rej się znajdzie. Zatrudnianie ekspatów w SSC wnosi wielokulturowość, nowe doświadcze­nia, często odmienne nieszablonowe sposo­by pracy i myślenia. Ta różnorodność wpływa motywująco na zespół, do którego taki cu­dzoziemiec trafi. Może dzielić się doświadcze­niem zdobytym w swojej ojczyźnie czy innych krajach, w których do tej pory pracował.

Jakie działania employer brandingowe po­winni prowadzić managerowie centrów usług wspólnych, by ich organizacje były atrakcyjne dla ekspertów z zagranicy? Przede wszystkim trzeba dbać o wizerunek i rozpoznawalność marki na europejskim rynku pracy. Nawet kie­dy lokalni kandydaci na ogół znają profil dzia­łalności danej firmy, świadomość kandydatów z zagranicy może być ograniczona. Kolejną rzeczą, którą można zrobić, jest przygotowa­nie dobrego procesu onboardingu (procesu wdrażania pracownika w nowe obowiązki) i programu asymilacji dla nowych pracowni­ków spoza Polski.

Komentarz eksperta

Joanna Kuklińska, główny konsultant ds. legalizacji pobytu, pro­kurent, ASR Consulting Sp. z o.o.

Ukraińcy w centrach usług wspól­nych są najliczniejszą grupą cudzo­ziemców. Czy ten trend będzie się wciąż utrzymywał? Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwa­gę, że Ukraińcy w ogóle są największą cudzoziemską grupą pracującą w Polsce, właściwie we wszystkich gałęziach go­spodarki. Dla nich Polska w dalszym ciągu jest bardzo atrakcyjnym miejscem pracy. W porównaniu do innych krajów zarówno język polski, jak i polska mentalność są zbliżone do rodzimych. W tej chwili liczba ich rodaków, którzy pracują i mieszkają w Polsce, jest już ogromna. Ukraińcy mają swoje kluby i stowarzyszenia, organizują różne wydarzenia kulturalne. Istotny jest również fakt, że Polacy już bardzo przyzwyczaili się do tego, że na­szych wschodnich sąsiadów możemy spotkać wszędzie. Kilka lat temu byliśmy wobec nich nieufni, teraz akceptujemy, że są oni stałą częścią naszej codzien­ności. Sądzę też, że właśnie dzięki Ukra­ińcom Polacy coraz bardziej otwierają się na inne nacje. Każdej kolejnej grupie narodowościowej będzie łatwiej odnaleźć się wśród Polaków. Nowe trendy to coraz większy napływ pracowników z Azji. Prze­kładać się on będzie na wszystkie obszary gospodarki, w tym również na sektor no­woczesnych usług dla biznesu. Aktualnie wiele firm rekrutujących cudzoziemców otwiera się na kierunek Indii i Filipin. My­ślę, że za kilka lat drugą po Ukraińcach grupą pracujących w Polsce cudzoziem­ców będą właśnie Filipińczycy.

www.legalizacjapracy.pl

 

 

Autor: Angelika Majkut, redaktor prowadząca Business Services Magazine

 

ZNAJDŹ NAS: